Targi Maison et Objet: Trendy i nowości prosto z Paryża

Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci około 5 minut

Paryskie targi Maison et Objet to jedna z najważniejszych imprez rynku wnętrzarskiego w Europie. Hasło przewodnie tegorocznej wiosennej edycji brzmiało: „New Luxury”, czyli „Nowy Luksus”. Sprawdźmy więc, co to oznacza.

Dagmara Jakubczak

Organizowane od roku 1995 targi Maison et Objet (M&O) z reguły odbywają się w styczniu oraz wrześniu. Tegoroczna część styczniowa została przesunięta na koniec marca ze względu na sytuację pandemiczną. I właśnie pandemia, jak można było zauważyć śledząc trendy na M&O, bez wątpienia odcisnęła piętno zarówno na samych targach (m. in. większa powierzchnia ekspozycyjna oraz szersze przejścia między stoiskami), jak i na prezentowanej tam ofercie.

Dla wielu wystawców (1800 międzynarodowych marek) marzec 2022 roku oznaczał powrót do Paryża pierwszy raz od dwóch lat. Wprawdzie powszechne było oczekiwanie, że dominującym trendem będzie zrównoważony rozwój, ale właśnie w tym czasie nastąpiło przedefiniowanie tego, co uważane jest za luksus, co okazało się równie interesujące. Eksperci pracujący przy paryskich targach ujęli to w hasło: „Nadrzędnym trendem jest Nowy Luksus: od Uber Luxury do Lux Populis”.

NOWY LUKSUS

Vincent Grégoire, analityk trendów w międzynarodowej firmie konsultingowej NellyRodi i współpracujący z M&O ekspert, wyjaśnił, że „Nowy Luksus” ma odzwierciedlić „nasze pragnienie, by dać ujście fantazji po pandemii”. Według niego „w niepewnych czasach ludzie czują potrzebę czegoś innego. Potrzebują emocji i doświadczeń”. Philippe Brocart, prezes Maison & Objet, z kolei zwrócił uwagę, że sektor luksusowy odkrywa nowe ścieżki, rzemiosło łączy się z nowoczesną technologią („Uber Luxury”), a haute-couture z popkulturą („Lux Populis”)”.

Niemniej, choć nowe oblicza luksusu były bardzo widoczne podczas targów, dotychczasowe silne trendy również mocno zaznaczyły swoją obecność. Podczas pandemii zrozumieliśmy, jak kruche jest życie, jak łatwo zachwiać równowagę, którą uważamy na oczywistą. Dostrzegliśmy wartości płynące z bliskości – ludzi i natury. Niezmiernie ogromne jest więc zapotrzebowanie konsumentów na zrównoważone wzornictwo, szanujące środowisko i doceniające materiały ekologiczne. Wiąże się to mocno ze wspomnianą redefinicją luksusu – jeszcze bardziej doceniamy rękodzieło, wolny czas, uważność oraz, co bardzo istotne, przyjemność, relaks, zabawę i kreatywność.

Co powstało z tego połączenia? Spójrzmy na zestawienie głównych trendów.

STYLE

Wciąż silne pozostaje zamiłowanie do prostoty i naturalności. Nie maleje miłość do vintage, widoczna szczególnie w nawiązaniach do stylu Mid-Century oraz Art Déco. Ma to wyraz zarówno w formach, jak i w fakturach oraz barwach. Ciekawostką jest pojawienie się retrofuturyzmu, czyli – jak sama nazwa wskazuje – łączenie stylistyki retro z nowymi technologiami, a nawet sztuką cyfrową.

Warto dodać, że projektantem roku został Franklin Azzi, „architekt o podejściu interdyscyplinarnym”, a ekspozycja jego prac nosiła tytuł „Retro Futur” i były pomyślana jako „instalacja artystyczna, która bada procesy twórcze przyszłości przy użyciu narzędzi z przeszłości”.

Owo pragnienie fantazji i zabawy, o którym mówił wcześniej cytowany ekspert, to także renesans Grupy Memphis i tej „niepoważnej” estetyki mebli-zabawek; formy, która jest równa funkcji, zamiast za nią podążać. Jej wpływ widać zwłaszcza w kolorach i wzorach.

KOLORY i WZORY

Dominuje paleta nostalgiczno-naturalna. Wśród mebli absolutnie wszechobecne są złamane biele (off-white), beże, brązy i terakoty. Należy jednak podkreślić, że coraz odważniej wychylają głowę kolory mocniejsze. Często można było zauważyć miętowe lub szałwiowe zielenie, khaki, ogniste czerwienie, soczyste pomarańcze, optymistyczne żółcienie i nasycone róże lub łosoś. Ponadto zdarzał się kobalt, a raczej – błękit Ivesa Kleina.

W temacie wzorów nie ma dyskusji. Najwięcej było tych nawiązujących do natury, do vintage oraz geometrii. Także biel i czerń, zestawione w kontrastującą mozaikę, szachownicę lub pasy. A do tego – nieodzowne wzory zwierzęce. Wszystko to mniej lub bardziej nawiązuje do lat 80tych, jak i Art Déco oraz wspomnianego „pragnienia fantazji i zabawy”, a więc jest owym „nowym luksusem”, lecz w najlepszym znaczeniu.

Lata 30-te dodatkowo powracają w postaci Bauhasowskiej oraz etnicznej geometrii, widocznej szczególnie na tkaninach i dywanach, często w kolorystycznych duetach, np. brązowo-pomarańczowym lub beżowo-terakotowym, choć nie brakuje kombinacji z kolorami podstawowymi, które świętują wielki powrót.

KSZTAŁTY i FAKTURY

Niezmiennie popularne są kształty organiczne, łagodne i przyjazne. Zaokrąglone formy w duchu vintage były wszędzie: fotele, sofy, dywany, krawędzie. Oraz łuki, dużo łuków. Tu znowu mamy nawiązanie do pozornie wykluczających się Art Déco i Memphis.

Zaokrąglone i organicznie łagodne meble otulają, wchłaniają i nie wypuszczają z objęć, dopóki użytkownik nie będzie całkowicie zrelaksowany. Zen, natura i ziemia – to trendy twardo zakorzenione od lat i jeszcze długo z nami pozostaną.

Z drugiej strony również i w meblach obecna jest geometria, np. w formie stolików podręcznych lub stołków przypominających totemy, duże pionki do gry lub klocki, które można ze sobą dowolnie zestawiać, dając upust kreatywności. Szukamy obiektów wyjątkowych, co oprócz zabawy daje też i uczucie ekskluzywności. To kolejne oblicze „nowego luksusu”.

MATERIAŁY

Głównym źródłem inspiracji kolejny sezon pozostaje natura, tak więc nie dziwi, że takie też są materiały i tkaniny. Na meblach bezdyskusyjnie wciąż dominują obicia z bardzo wyraźną fakturą, wyczuwalnymi i widocznymi splotami. Pierwsze miejsce zajmuje bouclé. Węzełki mogą być spore lub drobne, niemniej ich obecność jest obowiązkowa. Kolejne „must have” to sztruks i len. Również moher i skóra. 

W kwestii materiałów, z których wykonane jest wyposażenie wnętrz, faworytem pozostaje drewno w różnych odmianach – surowe, gięte, cięte, toczone. Ciekawostką jest inspiracja Japonią, drewno w technice shou sugi ban, czyli opalane ogniem, by uzyskać piękną, głęboką czerń.

Ponadto wróciły rattan i wiklina. Sporo jest mebli wyplatanych lub zawierających takie elementy.

Tu i ówdzie pojawiają się tworzywa sztuczne, szczególnie pleksi, czasem w neonowych kolorach, co stanowi nawiązanie do tej bardziej zabawowej strony trendów oraz retro-futuro.

PODSUMOWANIE

Owo „pragnienie, by dać ujście fantazji po pandemii” wraca jak bumerang w zasadzie z każdym aspekcie. Sięgamy po komfort, fizyczny i psychiczny, przede wszystkim w niespokojnych czasach.

Po dwóch latach niełatwych doświadczeń już wiemy na pewno, że dom jest przestrzenią, w której coraz bardziej odnajdujemy miejsce nie tylko dla bezpieczeństwa, ale i dla kreatywności, radości oraz oddechu. Luzujemy (nomen omen!) zasady popularnego i wszechobecnego minimalizmu na rzecz obiektów kolorowych i zabawnych.

Lata gładkiej, pozbawionej ozdób prostoty dały początek rzeczonemu „nowemu luksusowi”, w którym pojawiły się barwy i wzory.

Czy ten artykuł był przydatny?

Dziekujemy za opinie :)

Dlaczego ten artykuł nie był przydatny?

  • Artykuł był za krótki
  • W artykule było za mało zdjęć
  • Artykuł nie wyczerpał tematu
  • Z artykułu nie dowiedziałem/dowiedziałam się niczego nowego

Skomentuj artykuł:

Ta strona wykorzystuje pliki cookies 🍪
w celu identyfikacji i obserwowania Użytkowników.
Warunki przechowywania plików cookies
możesz określić w swojej przeglądarce.

aktualna wersja Polityki Prywatności (z dnia 20.11.2019r.)