5 jesienno-zimowych trendów wnętrzarskich, które trzeba znać!

Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci około 4 minut

Przed kilkoma dniami przywitaliśmy kalendarzową jesień. Nadchodzi więc czas, kiedy ze szczególną przyjemnością zaszywamy się w cieple domowego ogniska. Kiedy dni stają się krótsze, a temperatura na zewnątrz szybuje w dół, zaczynamy nieco inaczej spoglądać na nasze mieszkalne wnętrza. Pragniemy, by emanowały przytulnością: otulały, uspokajały, poprawiały nastrój. Zobaczcie, co światowi projektanci przygotowali specjalnie z myślą o tej prze roku. Oto 5 wnętrzarskich trendów, dzięki którym sezon jesienno-zimowy nie będzie Wam straszny!

1. Fotel z żółtą tapicerką 

Żółty fotel uszak, którego nazwę łatwo przekręcić i który od lat pojawia się w ofercie pewnego dobrze znanego szwedzkiego sklepu, to prawdopodobnie jeden z ulubionych współczesnych foteli Polaków. Jeśli macie go już w swoim domu, to mamy dla Was bardzo dobrą wiadomość – posiadacie już u siebie jeden z najgorętszych trendów tego sezonu. Od złocistożółtego przez kurkumę po morelowy… W okresie jesienno-zimowym zadaniem foteli jest nie tylko zapewnianie nam wygodnego miejsca do czytania pod kocem, ale także rozświetlanie salonu i uzupełnianie palety kolorystycznej w ziemistych odcieniach. Żółte akcenty tapicerskie proponują teraz takie kolekcje jak: Poppy Sofa (szczotkowana bawełna), Mango (len), Swon (aksamit) czy Lottie Accent

2. Gliniane świeczniki 

Czy można sobie wyobrazić bardziej jesienny wnętrzarski krajobraz od wieczoru przy świecach? W tym sezonie świece to zdecydowanie domowy must have. Ale tak popularne od lat szklane świeczniki bez nóżki, świece w słoiku lub lampiony w stylu retro  – zdaniem projektantów – aktualnie są już passe. Teraz na naszej liście jesiennych zakupów nie może zabraknąć ręcznie modelowanych i malowanych świeczników glinianych.

Szczególnie modne są świeczniki w zwierzęcych kształtach: kotów, pudli czy zajęcy. Jeśli wolicie coś bardziej klasycznego, postawcie na biało-niebieskie świeczniki w stylu sycylijskim. 

gliniane świeczniki

3. Soft Industrial

Styl inspirowany architekturą starych magazynów i przestrzeni fabrycznych powraca z przytupem. Tym razem jednak – w odróżnieniu od swoich wcześniejszych wcieleń – jest on ciepły i przytulny. Jak to możliwe? Najpopularniejszym sposobem na „zmiękczenie” aranżacji w stylu industrialnym jest dodanie do niego kolejnej, nieobecnej dotąd, warstwy tekstylnej. Projektanci z dużym przekonaniem zachęcają teraz klientów do okrywania metalowych, betonowych lub ceglanych konstrukcji kocami, narzutami i poduszkami. Połączenie surowości, a niekiedy wręcz brutalizmu, z miękkim komfortem potrafi wyglądać zjawiskowo i zdecydowanie jesteśmy fanami tego stylu. 

soft industrial

4. Pomieszczenia w stylu bootility

Termin „bootility” najprawdopodobniej ukuł Tom Howley – znany i ceniony na Zachodzie projektant luksusowych kuchni. Słowo powstało z połączenia dwóch określeń: boot room, czyli pokój na buty, i utility, czyli użytkowość. No dobrze, ale co właściwie się za tym kryje? Coraz głośniejszy trend bootility oznacza mniej więcej tyle, że w praktycznych pomieszczeniach do przechowywania rzeczy – co w polskich warunkach zwykle wskazuje na przedpokój lub kuchnię – nie zapominamy już od dobrym designie.

Bootility wprowadza modę na to, by nie godzić się z faktem, że rozwiązania przeznaczone do magazynowania przedmiotów codziennego użytku zwyczajnie nie są specjalnie miłe dla oka. Stawiamy teraz na pomysłowe, ukryte schowki, efektowne półki i wieszaki… Jesienne kurtki, czapki, szaliki i kalosze znajdują teraz swoje miejsce w dobrze przemyślanych i dobrze prezentujących się szafach lub regałach. Bootility oznacza również wielofunkcyjność. Przestajemy się wstydzić tego, że sypialnie służą nam także za suszarnie, a kuchnie za pralnie. Liczy się tylko dobry zamysł i właściwe wykonanie. 

5. Dotyk i tekstura 

W Anglii i Stanach Zjednoczonych prawdziwą furorę robi tej jesieni styl nazywany shaggy, czyli kudłaty. Kudłate, kosmate powinny być tej jesieni i zimy nie tylko koce i narzuty, ale także dywany, zasłony, dekoracje i akcesoria. 

W postpandemicznej rzeczywistości projektanci pierwszy raz od dość dawna przyjrzeli się także tak prozaicznym elementom wyposażenia wnętrz jak włączniki światła i kontakty. Światło zapalamy i gasimy nawet kilkanaście razy dziennie; jesienią i zimą znacznie częściej niż wiosną i latem. Czy ta czynność koniecznie musi się wiązać z dotykaniem taniego, nieprzyjemnego, chłodnego plastiku? Otóż nie. Hitem są obecnie ręcznie wykonane, wysokiej jakości włączniki, sprawiające przyjemność nie tylko oczom, ale i dłoniom. 

Czy ten artykuł był przydatny?

Dziekujemy za opinie :)

Skomentuj artykuł:

Podobne w tej kategorii:

Ta strona wykorzystuje pliki cookies 🍪
w celu identyfikacji i obserwowania Użytkowników.
Warunki przechowywania plików cookies
możesz określić w swojej przeglądarce.

aktualna wersja Polityki Prywatności (z dnia 20.11.2019r.)