Rozpoczynając proces aranżacji lub generalnego remontu łazienki, nasza uwaga naturalnie i niemal natychmiast kieruje się w stronę estetyki. Przeglądamy katalogi w poszukiwaniu idealnych płytek wielkoformatowych, zachwycamy się linią nowoczesnej ceramiki i dobieramy odcienie armatury. Z wykonawczego punktu widzenia jest to jednak pewnego rodzaju błąd, jakby budowanie domu na dachu. Zanim łazienka stanie się Twoim prywatnym, luksusowym salonem kąpielowym, musi stać się precyzyjnie zaprojektowaną maszyną. Najważniejsze decyzje, te ważące na bezpieczeństwie i komforcie na całe dekady, zapadają na etapie „surowych murów”, kiedy to projektujemy niewidoczną architekturę podtynkową.
Łazienka w stanie deweloperskim i na rynku wtórym
Punkt wyjścia do stworzenia idealnej instalacji różni się diametralnie w zależności od tego, z jakimi warunkami budowlanymi mamy do czynienia. Wykończenie łazienki w nowym budownictwie, w stanie deweloperskim to zwykle znacznie przyjemniejsza praca, jak jazda samochodem prosto z salonu.
Stan deweloperski oferuje potężną przewagę w postaci przewidywalności; otrzymujemy czystą bazę, w której piony wodno-kanalizacyjne i przyłącza są zazwyczaj przygotowane według współczesnych standardów, a my nie musimy martwić się o wyczerpujące i kosztowne skuwanie starych kafli czy niespodzianki ukryte w posadzkach.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na rynku wtórnym, szczególnie w starych kamienicach i blokach z ubiegłego stulecia. Przystąpienie do remontu w takich miejscach niesie ze sobą wiele zagrożeń logistycznych.
Mierzymy się tu z historią budynku: krzywymi ścianami, nieszczelnymi, nierzadko całkowicie skorodowanymi rurami z żeliwa lub ołowiu oraz zagadkową strukturą nośną. W takich warunkach adaptacja wymaga nierzadko wymiany całej infrastruktury od podstaw, zanim w ogóle pomyślimy o montażu nowych sprzętów.

Jak ukryć to, co nieestetyczne
Nowoczesne projektowanie wnętrz, dążące do minimalistycznego spokoju wizualnego, wymaga, aby wszelkie techniczne aspekty instalacji – plątanina rur, syfony, mieszacze wody czy duże zbiorniki spłukujące – zniknęły całkowicie z pola widzenia. Urządzenia te powinny zostać ukryte za powierzchnią ściany. Należy jednak mieć świadomość, że element podtynkowy posiada swoją objętość i wymaga zazwyczaj głębokości instalacyjnej wynoszącej minimum 45 mm, aby mógł zostać swobodnie zamontowany.
Tutaj często pojawia się kluczowy problem architektoniczny: jeśli nasza łazienkowa ściana jest konstrukcją nośną wykonaną z twardego żelbetu, wkuwanie się w jej głąb jest nie tylko ekstremalnie trudne, ale najczęściej surowo zabronione ze względów bezpieczeństwa konstrukcyjnego budynku. Rozwiązaniem tego powszechnego dylematu jest wzniesienie tak zwanej „przedścianki„. Jest to specjalistyczna konstrukcja nośna, oparta najczęściej na wytrzymałych stelażach stalowych, do których na końcu mocowane są wodoodporne płyty gipsowo-kartonowe. W przestrzeni powstałej pomiędzy właściwym, twardym murem a nowo postawioną płytą zyskujemy bezpieczny, buforowy obszar. To właśnie tam, bez konieczności niszczenia struktury budynku, swobodnie osadzamy elementy podtynkowe oraz prowadzimy trasy rurociągów.
Dlaczego nie warto oszczędzać na ukrytej infrastrukturze?
W procesie budżetowania remontu inwestorzy często ulegają złudnej pokusie oszczędności w miejscach, których „przecież i tak nie będzie widać”. Zakup tańszych, niecertyfikowanych zamienników stelaży czy modułów mieszających to jednak architektoniczny błąd.
Elementy na stałe zamurowane w strukturze budynku to najbardziej newralgiczne i krytyczne podzespoły całego systemu hydraulicznego.
Awaria taniego złącza ukrytego pod tynkiem lub pęknięcie niskiej jakości spłuczki nie jest drobną usterką. To fatalna sytuacja, o znaczących skutkach na wielu poziomach, z pokaźnym obciążeniem budżetu włącznie. Usunięcie takiej awarii wiąże się z koniecznością inwazyjnego kucia ściany, co oznacza bezpowrotne zniszczenie drogiej, świeżo ułożonej glazury, przerwanie membrany hydroizolacyjnej i ponoszenie ponownych kosztów ekipy remontowej.
Dlatego w przypadku instalacji podtynkowej bezkompromisowa jakość stanowi kluczowe, a właściwe jedyne rozwiązanie.
GROHE Rapid SL i Rapido SmartBox
Znakomitym zabezpieczeniem inwestycji w strefie toaletowej jest stelaż podtynkowy z serii GROHE Rapid SL. Stelaże gwarantują potężny udźwig na poziomie aż 400 kilogramów, co daje domownikom absolutne poczucie stabilności na długie lata.
Warto również zwrócić uwagę na dbałość o akustykę, która w nowoczesnym budownictwie traktowana jest priorytetowo. System Rapid SL wyposażono w technologię GROHE Whisper, mającą za zadanie minimalizację uciążliwego hałasu podczas spłukiwania wody. Zapobiega to przenoszeniu się nieprzyjemnych dźwięków przez strukturę budynku, co jest wartością nieocenioną w domach wielorodzinnych. Dodatkowo, aby zniwelować ryzyko zawilgocenia ścian, zbiornik stelaża posiada specjalną izolację przeciwroszeniową, powstrzymującą zjawisko kondensacji pary wodnej. Co najważniejsze, cała ewentualna konserwacja systemu i dostęp do zaworów odbywają się z zewnątrz – bezinwazyjnie, przez niewielki otwór rewizyjny pod estetycznym przyciskiem spłukującym.

Drugim sercem nowoczesnej łazienki jest strefa kąpielowa, gdzie kluczową rolę odgrywa ukryte zarządzanie wodą. Tutaj warto zastosować uniwersalny element podtynkowy GROHE Rapido SmartBox. To wszechstronne rozwiązanie, montowane w ścianie na głębokości zaledwie od 75 do 105 mm, które łączy ze sobą trwałe mosiężne przyłącza i oferuje aż trzy osobne wyjścia wody. Moduł ten daje architektom i instalatorom bardzo wiele możliwości konfiguracyjnych. System SmartBox zapewnia szczególną elastyczność procesu budowlanego.
Możesz bezpiecznie zamontować moduł podtynkowy i poprowadzić rury już na wczesnym etapie prac mokrych, a ostateczną decyzję co do wyboru kształtu, koloru i funkcji zewnętrznej armatury (np. baterii termostatycznej) podjąć na samym końcu, nie blokując postępu innych prac wykończeniowych.

Projektowanie łazienki to inwestycja w domowy spokój. Wybierając rozwiązania ukryte w ścianach, pamiętaj, że prawdziwa przyjemność zaczyna się tam, gdzie kończy się ryzyko, a wysokiej klasy rozwiązania zapewniają
bezawaryjne działanie na długie dekady.
Czy ten artykuł był przydatny?
Dziekujemy za opinie :)
Dlaczego ten artykuł nie był przydatny?
- Artykuł był za krótki
- W artykule było za mało zdjęć
- Artykuł nie wyczerpał tematu
- Z artykułu nie dowiedziałem/dowiedziałam się niczego nowego